Skip to content


Edukacja – nauczanie zdalne



Temat dzisiaj gorączkowy
…i sporo edukatorów pyta.

Temat nauczania zdalnego jest bardzo szeroki w zakresie organizacyjnym, jak i technicznym. To nowa jakość EDUKACJI.

Dzisiaj szkoły w ogóle nie są przygotowane do takich działań, bo generalnie wcześniej nie musiały – brak potrzeb. Jedynym dotychczasowym jakimś tam rozwojem był e-dziennik i tablica multimedialna z której tak de facto wielu nauczycieli nie korzysta, bo najnormalniej w świecie się trzeba do lekcji przygotować, a nawet zrobić sobie lekcję testową – co wiąże się z cennym czasem. Teraz Ci sami nauczyciele dodatkowo stają przed jeszcze trudniejszą formą nauczania.

Z pewnością z najmłodszymi będzie problem!
Nauczanie zdalne w klasach 1-3 to wyzwanie i właściwie bez rodziców nie do zrobienia.
W klasach starszych powinno być łatwiej.

Co do spraw technicznych to należy zacząć od pytania, kto co ma?
Internet mają chyba dzisiaj wszyscy. Większość też (jak nie wszystkie) dzieci, mają telefony komórkowe, więc też nie będzie problemu z argumentem dostępu do jednego komputera w domu. Skoro posiadają smartfony, to i z pewnością posiadają indywidualne konta dostępu. Nie wyobrażam sobie też dzisiaj nauczyciela nieposiadającego komputera.

W tak krótkim czasie trudno jest – a właściwie bardziej pasuje – niemożliwe jest wdrożenie zaawansowanych funkcjonalności, bez szkoleń szczególnie nauczycieli, bazując przy tym jedynie na ich intuicji tzn. że sobie sami poradzą 🙂

Wydaje się, że na początek w tych okolicznościach powinno się wykorzystywać najłatwiejszą formę komunikacji. Nie chodzi o to, aby zaraz wdrażać „kombajny” edukacyjne. Istotą jest kontynuowanie procesu nauczania.

Przede wszystkim baza danych kontaktów
i określenie, czy są możliwości pracy zdalnej!

Podstawą jest oczywiście nr telefonu komórkowego, ale uwzględniając popularne i zintegrowane systemy usług np. takich firm jak Microsoft i Google, warto dowiedzieć się, czy użytkownicy posiadają już tam swoje konta.
Z pewnością portale społecznościowe mogą pomóc, jednak nie wszyscy mają w nich konta – tu warto podkreślić, że nie możemy przymuszać do ich zakładania.

Najszybsze i najłatwiejsze w konfiguracji są komunikatory bazujące na nr telefonii komórkowej takie jak: Telegram, Signal, czy też WhatsApp – wszystkie mają aplikacje w wersjach na telefony, tablety i komputery.
Co do pozostałych usług to najpopularniejszym systemem do którego uczniowie mają dostęp jest system googlowski – poczta elektroniczna (Gmail), wymiana plikami (GoogleDrive), transmisja wideo (Youtube), prosta wideokonferencja (Hangousts). Ułatwiając sobie pracę zdalną możemy tworzyć grupy uczniów.
Innym popularnym dziś systemem jest Facebook, w którym jest również wiele możliwości, chociażby tworzenia grup i prowadzenia transmisji wideo.

Trochę zaleceń ministerialnych
https://www.gov.pl/web/zdalnelekcje/zdalna-klasa

Epodreczniki.pl to darmowe narzędzie edukacyjne oferujące nauczycielom i uczniom materiały dydaktyczne oraz środowisko, które pozwala tworzyć i współtworzyć nowe treści, dzielić się nimi z uczniami, przygotowywać testy sprawdzające oraz śledzić postępy, a nawet prowadzić indywidualną pracę z uczniem.

E-dziennik często jest niewykorzystywany! Niejednokrotnie uczniowie nie mają do niego dostępu, przez co zmusza się rodziców do przekazywania dzieciom treści kolejnych lekcji, zadań itp. – taki głuchy telefon 🙂 no i kończy się tym, że rodzice udostępniają swoje konta dzieciom!
Pomijam, że e-dzienniki w użyciu są już od wielu lat, a mimo wszystko sporo jest w nich błędów technicznych i co ważniejsze przez ten cały okres nie dostrzegłem w nich większego rozwoju – już nawet nie mówię tu o pracy grupowej, czy też zdalnej!

Webinaria to dzisiaj chyba już pospolita forma nauki na odległość. Najbardziej cenię w niej oszczędność czasu związaną z podróżowaniem często do innego miasta, aby wysłuchać np dwugodzinnej prelekcji.
Popularne systemy do tzw. Webinariów (poza Microsoft, Google) np. Webex (bezpłatny, anglojęzyczny), Zoom (bezpłatny, anglojęzyczny), Clickmeeting (płatny, polecam).

Jednak powyższe niejednokrotnie podstawowe możliwości niosą za sobą całą masę nikomu niepotrzebniej pracy np. zbierania kontaktów, tworzenia grup dla każdej klasy, a także licznych dostępów do wielu rozproszonych i niekompatybilnych ze sobą systemów informatycznych itd.

Z pomocą przychodzą firmy Microsoft i Google, które na potrzeby organizacji (np. szkoły) udostępniają zintegrowane zarządzane systemy, które w dodatku są darmowe na potrzeby edukacji!
W przypadku Microsoft poza pocztą (Outlook), otrzymujemy dostęp do dysku sieciowego (Onedrive), biurowego pakietu webowego (Office), wideokonferencji (Teams), całej masy innych aplikacji, a przede wszystkim do zarządzania użytkownikami w obrębie całej organizacji.

Niestety też z powyższym raczej „niewtajemniczeni” nauczyciele sobie nie poradzą, więc będą wymagali wsparcia informatycznego – można podsumować, że na tym poziomie raczej nie obejdzie się bez informatyków.

 


 

Tymczasem…

Być może sytuacja jest tylko tymczasowa, dlatego też ważne jest dzisiaj hasło „ratuj się kto może” 🙂 i wykorzystywać te najprostsze aplikacje, jak również te na okresowej licencji wspierające webinaria.
Zapoznając się z nimi dodatkowo poszerzymy swoją wiedzę w zakresie pospolitych możliwości użytkowych.

Najważniejsze…
z punktu widzenia uczestnika (tj. ucznia) nauki zdalnej najważniejsza jest prostota – nie mylić z prostactwem 🙂
Chodzi o to, aby uczestnik dostał np. link do usługi internetowej, gdzie poprzez np. telefon komórkowy może uczestniczyć w spotkaniu, brać czynny udział w nauczaniu.
Nie bez znaczenia jest tu kontrola nad użytkownikami tj. uczniami – tak jak na tradycyjnej lekcji!

Jak odpytywać?
Także zdalnie, ale indywidualnie i UWAGA zdecydowanie nie polecam na sesjach grupowych, zawsze może zajść ryzyko, że ktoś nagra jakiegoś „dukającego” ucznia i opublikuje nagranie w sieci – i nawet nie będziemy wiedzieli kto to zrobił.

Co z pracami domowymi i klasowymi?
Z pracami domowymi chyba jest najłatwiej tj. zadajemy i oczekujemy pracy w formie elektronicznej. Natomiast dużo trudniej będzie z pracami „klasowymi” w zakresie wyeliminowania, że ktoś zrobił coś za kogoś w określonym czasie. Możemy to oczywiście zminimalizować, zadając pracę i oczekiwać odpowiedzi po 15 min w czasie połączenia audio-wideo.

Powodzenia… szczególnie dla nauczycieli!

P.S.
Niestety muszę też przestrzec nauczycieli, a szczególnie tych, którym „uczniowie wchodzą na głowę” i co gorsza nie mają w dodatku podstawowej wiedzy w zakresie „pracy na komputerze”!
Niesforni uczniowie wykorzystają każdą Waszą słabość!
Często też niewłaściwy jest wybór samego „komunikatora” w którym nauczyciel nie ma kontroli nad użytkownikami!

Poniżej można już znaleźć pierwsze „przykładowe lekcje” prowadzone np. na Discord:
https://www.youtube.com/results?search_query=discord+lekcja
ale jak zwykle poza kulturą, to też kwestia konfiguracji:
https://www.youtube.com/watch?v=kO7JrZgSthU

 


Kategoria: Artykuły, Wszystkie wpisy.

Tag: , .


Brak odpowiedzi (jeszcze)

RSS dla komentarzy do tego wpisu.



Some HTML is OK

or, reply to this post via trackback.



statystyka